Jest to najczęstsze zadawane pytanie, na które odpowiedź brzmi zwięźle – niestety nie ma, choć jeszcze niedawno podawanie środków farmakologicznych osobie uzależnionej od alkoholu traktowane było jako lek na uzależnienie. Dziś bardzo dosadnie rozróżnia się farmakologiczne leczenie powikłań intensywnego i przewlekłego spożywania alkoholu od leczenia samego uzależnienia. Najczęstsze powikłania to – stan intoksykacji – (zatrucie) alkoholowej oraz alkoholowy zespół abstynencyjny – (odstawienie). W takich przypadkach leki zażywane są w celu przeprowadzenia kuracji odtruwania – (detoksykacji), osłabienia lub usunięcia objawów zespołu abstynencyjnego oraz rozmaitych powikłań fizycznych oraz psychicznych, które powstały na skutek picia. Przygotowują “podstawę” do zaczęcia leczenia właściwego – (nazywany przez innych rehabilitacją). Od wielu lat, w medycynie odwykowej w Polsce, powszechną a często jedyną metodą, jest “leczenie uczulające” polegające na wymuszaniu abstynencji przez podawanie pacjentom disulfiramu w formie doustnej lub w formie implantu. Podawanie disulfiramu miało zmienić stosunek uzależnionego do alkoholu, albowiem po upływie 5-15 minut od wypicia alkoholu mogło dojść do dodatkowego zatrucia spowodowanego kumulowaniem się aldehydu octowego, którego dalszy metabolizm był zablokowany zahamowaniem aktywności dehydrogenazy aldehydowej. Zatrucie aldehydem objawia się m.in. uczuciem duszności i rozpierania w klatce piersiowej, przyspieszeniem akcji serca, zaczerwienieniem twarzy, uczuciem niepokoju i lękiem przed śmiercią.

W ostatnim czasie poświęca się więcej uwagi środkom, które działają hamująco na tzw. przymus picia alkoholu etylowego przez zmniejszenie nasilenia głodu alkoholowego lub osłabiają “wynagradzające” działanie alkoholu. Działanie tychże środków polega także na łagodzeniu objawów depresji (może ona być jednym z wielu czynników ułatwiających powrót do uzależnienia), zmniejszeniu łaknienia wszystkich pokarmów, a w tym również alkoholu, poprawieniu funkcji poznawczych (poprawa ta może czasem ułatwiać rozwiązywanie problemów psychicznych). Wiemy też to, że hamowanie euforyzującego (“nagradzającego”) działania alkoholu może wpływać korzystnie na przebieg abstynencji przez zmniejszanie częstości sięgania po „procenty”, bowiem nie daje on wówczas oczekiwanego rezultatu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *